Polowanie selekcyjne w Namibii

Buffalo

tekst pochodzi z bloga: http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Myśliwy nastawił się już na powrót do obozu z pustymi rękami. Albo raczej z pustą paką terenowego land cruisera. To był wbrew pozorom poranek obfitujący w emocje, choć próżno szukać satysfakcji na młodej brodatej twarzy, przyozdobionej w wymowny grymas. Jeszcze gdy słońce miało kilkadziesiąt minut do wschodu, myśliwi próbowali szczęścia z wielkim stadem bawołów. Najpierw łowcy …

Continue reading  

Afrykańska Wielka Piątka

tekst pochodzi z bloga http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Określenie „afrykańska wielka piątka” powstało, by na swój sposób wyróżnić potęgi afrykańskiego buszu spośród reszty zwierząt. Pierwotnym kryterium tego zaklasyfikowania było olbrzymie niebezpieczeństwo związane z polowaniem na te gatunki, nie zaś rozmiary wyrażone w kilogramach. Wielka piątka początkowo oznaczała coś w stylu: „Gatunki szczególne niebezpieczne – polowanie grozi utratą życia”. Te zwierzęta budziły respekt i strach …

Continue reading  

Słoń – złożony temat

Tekst pochodzi z bloga http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Wyjazd do Zimbabwe nieco zmienił mój światopogląd i pozwolił spojrzeć na ten problem z perspektywy nie człowieka odwiedzającego Czarny Ląd, ale raczej mieszkańca tych dzikich terenów. Liczebność słoni w krajach Afryki Południowej to bardzo kontrowersyjne zagadnienie. Rzecz w tym, że dane z inwentaryzacji populacji słoni można interpretować zupełnie inaczej w zależności od tego, kto nam je …

Continue reading  

Ruszamy do Zimbabwe !

Dla mnie udział w polowaniu na bawołu afrykańskiego to jedno z największych łowieckich pragnień. Okazuje się, że zrealizuję je już niedługo, bo św. Hubert w październiku kieruje mnie do Zimbabwe, gdzie wraz z Tomaszem zmierzymy się z tą myśliwską legendą. Na samą myśl już teraz czuję jaskółczy niepokój, a nogi same wyrywają się w busz. Safari odbędzie się w okolicy …

Continue reading  

To jest Namibia – tu się poluje!

Chyba każdego z nas doprowadza do irytacji wszędzie widoczna nagonka medialna na myśliwych oraz wydarzenia związane ze zmianami prawa łowieckiego. Co tydzień coraz to bardziej kontrowersyjne i oderwane od rzeczywistości projekty zostają poddane pod dyskusję, za którą nawet mediom trudno nadążyć. Gdzieś na górze toczy się rywalizacja polityczna. Wciągnięto do niej nas, myśliwych, bez naszej zgody. Najsmutniejsze jest to, że …

Continue reading  

Nowe podejście do polowania na kudu

Jak pokazują minione sezony łowieckie, trudno łączyć polowanie na kudu z łowami na inne gatunki. Przede wszystkim dlatego, że aby pozyskać starego samca, często potrzeba czasu i myśliwskiej cierpliwości. Ponadto długie tropienia zazwyczaj odbywają się w gęstych ostępach buszu, gdzie strzelenie jakiegoś innego gatunku całkowicie przekreśla dalszy podchód. Na podstawie doświadczeń z poprzednich sezonów na farmie Kambaku zmieniliśmy podejście do …

Continue reading  

Zaczęliśmy od elandów

Podczas rannego wyjścia Paulus prowadził nas w tę część farmy, gdzie szczególnie lubią przebywać stare byki elandów. Jednak oprócz tropów wielkich racic tej prawie tonowej antylopy nie widzieliśmy nic. Godziny mijały, a słońce zaczęło przypiekać europejską skórę. Myśliwi zrozumieli to, o czym wspominałem im jeszcze w samolocie – że podchód z Paulusem potrafi bardzo wyczerpać. Około godz. 11 zrobiliśmy przerwę …

Continue reading  

Minął rok…

Tekst pochodzi z http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Minął już prawie rok odkąd wylądowaliśmy w Polsce. Długi intensywny sezon łowiecki, rok pełen zmian w życiu zawodowym i prywatnym. W skrócie chyba obydwoje robiliśmy wszystko by zapełnić pustkę, która powstała po wyjeździe z Namibii. Można powiedzieć, że wyjazd z czarnego kontynentu to dla nas jak „rozstanie pary kuropatw”. W tym roku udał się sezon na rogacze. …

Continue reading  

Nambwa

Tekst pochodzi z http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ To już ostatni wpis z cyklu – wycieczka po Caprivi. Mniej więcej opisaliśmy jak wyglądał ten długi tydzień. Do napisania pozostało jedynie kilka zdań o trójkącie Kwando. Nazwa pochodzi od położenia geograficznego tego miejsca na mapie, między rzekami i granicą państwa. Przed wyruszeniem usłyszeliśmy od afrykańskich przyjaciół, że miejsce to jest obowiązkowym punktem na naszej liście. „Przygotujcie …

Continue reading  

Namibijska wiosna

Tekst pochodzi z http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Dzień coraz dłuższy, niebawem czeka nas przestawienie czasu. Tak, więc przez dwa tygodnie będziemy mieli tą samą godzinę, co w Polsce. W ciągu dnia temperatury podchodzą w okolice 38 i więcej. Jednym słowem żar zaczął się lać z nieba. Tylko poranki pozostają jeszcze chłodne. Akacje uruchomiły rezerwy życia i całe połacie gęstego buszu zaczynają kwitnąć. Na piasku …

Continue reading  

Niebezpieczny gigant

Tekst pochodzi z http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ To nieprawda, co czasem się słyszy z ust pseudoekologów, że słoni jest coraz miej, że polowania doprowadziły do załamania gatunku. Podczas całej naszej wyprawy słoń był najpospolitszym i najniebezpieczniejszym zwierzęciem, z jakim mieliśmy do czynienia. Może zacznę od charakterystyki tego olbrzyma. Średnio słonie osiągają wagę od 2 do 6 ton (rekordzista z Angoli ważył 10 ton i …

Continue reading  

Polując na olbrzymy

Tekst pochodzi z http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Wbrew pozom tytuł tego wpisu nie mówi o słoniach. Jest w Namibii antylopa, o której często wspominam, chyba obok oryxa i lamparta to moje ulubione zwierzę na czarnym lądzie. Rozmiarami daleko w tyle pozostawia resztę żyjących w Kambaku zwierząt. Bardzo ostrożny, zawsze skryty i uważny, ciągle strzyżący okolice, spotkanie z nim należy do rzadkości. Jednak często się …

Continue reading  

Prawdziwa selekcja

Tekst pochodzi z http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Oferta myśliwska Kambaku jest szeroka. W tym roku bardzo dużym zainteresowaniem cieszy się polowanie „selektywne”. Jest to propozycja polowania bez konieczności kupna trofeum. Najczęściej korzystają z tej możliwości wytrawni myśliwi, którzy kwintesencję myślistwa widzą w samym polowaniu. To mało kosztowna forma przeżycia ciekawej przygody, ponieważ od normalnych kosztów polowania w Afryce odpada nam koszt trofeum, koszt preparacji, …

Continue reading  

„rykowisko” Impali

Tekst pochodzi z http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Ostatnimi czasy chłodne przed zimowe poranki obfitują w spektakl przypominający nieco rykowisko. Oczywiście nigdzie nie słychać niosącego się po lesie potężnego ryku stadnego byka, jednak w to miejsce coś nowego. Wschód słońca na sawannie to istne misterium – setki przemieszczających się zwierząt, tysiące śpiewających ptaków, jednakże wszystko odbywa się w spokoju i naturalnym ładzie. Podczas ostatnich dni …

Continue reading  

„safari camp”

Tekst pochodzi z http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Na południu farmy pośród rozpościerających się po horyzont traw i camel thornów znajduje się wspomniany przeze mnie w pierwszym wpisie obóz safari. Właściwie całe obozowisko składa się z 3 dwu osobowych domków o europejskim standardzie mieszkalnym oraz wspólnej kuchni. Myśliwi mają również do dyspozycji miejsce ogniskowe z widokiem na sawannę. Mieszkając w tym obozie polowanie nigdy się …

Continue reading  

Spotkanie

  Tekst pochodzi z http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ To był wyczerpujący dzień. Poranne wyjście obdarzyło nas stadem gnu, które zdobywaliśmy w pocie czoła. Omulu (gnu w języku oshivambo) spotkaliśmy jak schodziły z żerowisk do ostoi. Szliśmy za stadem jednak na strzał ustawiały się tylko prowadzące krowy. Stado było sformułowane w charakterystyczny sposób – z zewnątrz szły czujne i doświadczone samice a cały środek wypełniała …

Continue reading  

W drodze

Tekst pochodzi z http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Zanim opowiemy jak to było z tym słoniem i skorpionami, wypada w paru słowach przedstawić jak wygląda takie samochodowe wędrowanie po Namibii. Wbrew moim oczekiwaniom strona zachodnia tego kraju okazała się zdecydowanie bardziej dziewicza niż wschód. Pewnie, dlatego, że Caprivi to obowiązkowy turystyczny punkt w Namibii tak samo jak park Etosha. Drogi tam dobre, są jakieś zbiorowiska …

Continue reading  

Wielkanoc 2015

Tekst pochodzi z http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Nasze tegoroczne święta Wielkanocne spędziliśmy w najstarszym po Yellowstone Parku Narodowym- Etosha. Nazwa ta oznacza w luźnym tłumaczeniu z języka Oshikwanyama- ogromne białe miejsce, dlatego że 25% powierzchni parku zajmuje wielkie białe od soli i gliny jezioro. Pierwotnie było ono zasilane wodą z rzeki Kunnene, jednak przez tysiące lat rzeka zmieniła swój bieg, a jezioro wyschło. Teraz …

Continue reading  

Wielkie Stado

Tekst pochodzi z http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Szczęśliwi z porannego wyjścia (poprzedni wpis) wróciliśmy do obozu. Myśliwi zaczęli streszczać dawkę emocji reszcie grupy. W naszej kuchni zaczęło pachnieć pieczonym mięsem z oryksa, co oznaczało, że już niedługo śniadanie. Siedliśmy z Paulusem razem przed dopalającymi się z poprzedniego wieczora węglami. To było dobre polowanie – powiedziałem. Tak, choć mam przeczucie, że nie widzieliśmy nawet połowy …

Continue reading  

Kilka słów o polowaniu…

Tekst pochodzi z http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Przed wyjazdem do Afryki polowanie tutaj wyobrażałam sobie tak jak pokazują to liczne zdjęcia i filmy obejrzane w internecie, czyli objazd samochodem i ewentualne podchodzenie antylop wypatrzonych z wysokiego auta. Co prawda Kuba opowiadał mi, że wygląda to zupełnie inaczej ale jakoś nie chciałam mu wierzyć. Po miesiącu polowania w Kambaku jestem bardzo zaskoczona. Wszystkie moje zmysły …

Continue reading  

Kanaan

Tekst pochodzi z http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Po krótkiej przerwie wracamy. Za nim przejdę do meritum muszę powiedzieć, że biltong wyszedł mi całkiem dobrze. Miał jednak jedną wadę- szybko się przejadł. Tak, więc nasze podróżne zapasy (które by wystarczyły chyba na rok) skończyły w szkole dla dzieci z plemienia Himba wysoko w górach niedaleko wioski Puros. To, co widzieliśmy przez ostatnie 11 dni nie …

Continue reading  

Polski patent na elanda

Tekst pochodzi z bloga myśliwskiego http://prawdziwa-namibia.braclowiecka.pl/ Jak już pisała Paulina po powrocie z Caprivi czekały na nas ciężkie tygodnie wypełnione pracą po brzegi. W nagrodę za pracę dostałem zgodę na odstrzał tzw. „ducha”. Tym pseudonimem określa się stare uwstecznione elandy. Rozpisywałem się już o tych klikających antylopach wiele razy, więc pominę wstęp. Oczywiście szef dał jeden warunek – „ Jak chcesz …

Continue reading